Symulatory jest to rodzaj gier, które mają na celu jak najdokładniejsze przedstawienie rozmaitych urządzeń w działaniu i w sterowaniu nimi, przy czym zazwyczaj są to maszyny wojskowe: czołgi, samoloty bojowe, łodzie podwodne itp. Spotyka się także symulacje nie istniejących w rzeczywistości urządzeń, np. statków kosmicznych z trylogii Gwiezdnych Wojen. Często gry symulacyjne związane są z wykonywaniem na symulowanej maszynie określonych misji. A co jeżeli chcieli byśmy zostać kierowcą rajdowym? Oczywiście, jest taka możliwość. A najlepsza jej opcja to klasa sama w sobie – Colin McRae Rally 2005.
Jest to kolejna część serii jaką wypuścił w świat koncern Codemasters. Oczywiście jak to bywa prawie zawsze, kolejne części danej serii są coraz lepsze. Tak jest i tutaj. Do wyboru mamy wiele tras, na jakich możemy się ścigać : Australia, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Niemcy, USA, Szwecja oraz wiele innych. Każda z nich jest inna i wymaga od kierowcy różnych reakcji oraz ruchów, jakie musi wykonywać podczas jazdy. Gdy kierowca ściga się w Hiszpanii spotyka się ze słoneczną pogodą i suchymi asfaltowymi drogami, lecz gdy przyjdzie mu walczyć np. w Szwecji sytuacja zupełnie się odmienia – mróz, śliskie, oblodzone drogi i burze śnieżnie nie mogą nas zaskoczyć.
Warto zwrócić uwagę, że znacznie rozszerzono tryb kariery. Jest on stworzony tak, że po przejściu jednej z imprez nie możemy się doczekać co będzie dalej. Przesiadamy się wtedy do innej klasy wozu i ścigamy w nowych wyzwaniach, jakimi jest np. jazda samochodami terenowymi lub szybkie odcinki specjalne w sportowych wozach.
Realizm jazdy pogłębia realistyczny system niszczenia pojazdu. Może jest on zbyt ulgowy momentami, lecz przynosi wiele frajdy. Zadbano także o dźwięk silników, które w zależności od pracy i samochodu brzmią bardzo różnorodnie i doskonale oddają klimat szybkiej jazdy.
Gra jest wykonana dość dobrze, grafika również cieszy oko. Gra polecana wszystkim którzy lubią szybką jazdę a nie chcą narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo.